Koszyk 0
Podsumowanie koszyka

Koszyk jest pusty

Poprzednia

Nostalgia - tryptyk

Pejzaże
Pejzaże na ścianie
Pejzaże na ścianie
Pejzaże
Pejzaże na ścianie
Pejzaże na ścianie
Kategoria:
Sprzedaż
2.200,00 PLN
- +
Sposoby dostawy
  • Kurier DHL
  • Kurier InPost
  • Odbiór osobisty

    na stoisku w Rynku Głównym "Obrazy Sukiennice" po wcześniejszym uzgodnieniu terminu

  • Poczta Polska

    Wysyłka zagraniczna

Opis:

Technika: farby akrylowe na płótnie
Rozmiar : 3 razy 50x50 
Cena : 2200zł 

To nie jest smutek...co to to nie. To raczej ten stan kiedy nareszcie czuję wielki spokój. Znasz ten moment? W natłoku spraw niepoukładanych, w pędzie życia możesz usiąść i nagle wyłączasz świat. Ta myśl układa się jak w tryptyku .Jest początek, rozwinięcie i zakończenie. Stan wyciszenia nagle tworzy całość. Zaczyna się zwykle wspomnieniem czegoś za czym tęsknisz. Jestem widzem tamtego momentu gdzieś pośrodku między głową a sercem i jak w teatrze cicho siedzę i chłonę. W pierwszym akcie przypominam sobie jakieś twarze i miejsce, które im towarzyszyło.
Czuje piękno tej chwili i znowu w niej jestem. Zanurzam się w niej ...jak stopy w chłodnej wodzie gdzieś na południu nieistniejącej wyspy, o nazwie której nie wypowiem. Otula mnie miękka mgła albo...raczej drobne krople uczuć, które mi wtedy towarzyszyły. Czysta impresja.
Potem przesuwam myśl dalej i w kolejnym epizodzie widzę już nas wyraźnie. Jesteśmy znajomymi, jesteśmy przyjaciółmi...byliśmy rodziną? Nostalgia to nie smutek. Poczuj to. Mantra ukojenia. Nic się nie gotuje, niczego nam nie żal i do niczego nie tęsknimy. Jesteśmy w pełni w tej chwili. Wdech i wydech.
Jak niemy widz własnego życia przyglądam się tym kadrom...Delikatnie przewijam je do przodu. W tej przestrzeni -jak w środkowej części tryptyku -wszystko układa się na swoich miejscach. Jest początek, rozwinięcie i zakończenie. Uśmiecham się.
W tym płótnie Moniki Borowicz kieruję swój wzrok na linię horyzontu. Coś odkrywam. Myślę, że tak należy patrzeć na sprawy. Daleko... daleko na widnokrąg. Widzieć ich pełnię i mieć spokojne przekonanie, że wszystko było po coś. Zatrzymuję oczy na ostatnim elemencie obrazu. Jasny plan pełen ciepłych barw ochry. Domykam je wszystkie. W sercu. Nostalgia to wielka cisza.Jest dobra.
Policz ze mną jeszcze raz do trzech: jeden, drugi i...trzeci. Tam jutro wzejdzie słońce....Zaufaj mi.